dzien I szosa dźwirzyńska, wzdłuż szosy trwa budowa autostrady rowerowej Gdańsk - Berlin do juraska podjeżdża pseudokolega z pracy (szowinista antyrowerowy ) i woła : "jak jeżdzisz baranie, spie...aj na droge rowerową"
dzień II chodnik z wydzielonym pasem dla rowerów po stronie dla rowerzystów idzie ten sam pseudokolega jurasek podjeżdża i woła : - przeszkadzają ci rowerzyści na szosie ? pseudokolega patrzy zdziwionym wzrokiem - ... to spi....aj z drogi dla rowerów pogłębione zdziwienie pseudokolegi - bezcenne
trwa remont deptaków w nadmorskim parku , szkoda tylko że na drodze rowerowej wystają kabla na słupy oświetleniowe na Bornholm 10zł drożej niż w ubiegłym roku
Pamiętacie piękną trasę rowerową z lotniska w podczelu (bagiczu) ? Niestety złe żywioły przerwały groblę, zniszczyły drewniany most i spuściły wodę z bagna do morza. Nawet plażą sie nie przejdzie. Może do wakacji władze coś zrobią z tym problemem
chwila nieuwagi, dobicie opony do obręczy i kapeć nr 2 tego roku podziękowania serwisowi FARAM przy ul. jedności narodowej w Kołobrzegu za sprawną pomoc w usunięciu usterki straż graniczna zrobiła wczoraj niespodzianke rowerzystom - łapanke na zaciemnionych
czyszczę rower na pięterku, a tu idzie sąsiadeczka ze swą śliczną córeczką mama do córeczki : zobacz, pan ma rower na to szkrabik: a ja mam trzy latka i nie mówiąc nic więcej zatrzasnęła drzwi swojego mieszkanka
pojechałem zrobić opłaty jak zwykle rower wniosłem po schodach i postawiłem przy wejściu nawierzchnia chodników osiedlowych beznadziejna , wiec komu będzie się chciało mój rower zaprosić na przejażdżkę wychodzę z lokalu a tu starszy pan mnie informuje, ze dwóch małolatów chciało mi pompkę zajumać ech życie , w czasie deszczu dzieci sie nudzą
juz mam dość dojazdów do pracy busem zimno na przystanku , stres czy w ogóle bus zechce przyjechać , w pracy pojawiałem sie zmeczony drogi obeschły wiec dzis specjalnie do firmy busem po rower dzisiejsza jazda nie sprawiła większej radochy, profilaktycznie obniżyłem siodełko , zapomniałem o pampersie , więc komfort jazdy do kitu
niezły wycisk w pracy spowodował że zabrakło sił dla roweru nowe koło dla limuzynki stoi koło biurka i uśmiecha się zółtymi napisami na czarnym tle, zastanawiając sie po cholere ten facet mnie kupił, pewnie stojak na gazety ze mnie zrobi pierwsze koty za płoty na nowym stanowisku, pokazały że wszędzie dobrze gdzie nas nie ma frycowe trzeba było też zapłacić nowy gabinecik nabiera kształtu