bez roweru tydzień

Sobota, 30 stycznia 2010 · Komentarze(4)
Kategoria pracowo
niezły wycisk w pracy spowodował że zabrakło sił dla roweru
nowe koło dla limuzynki stoi koło biurka i uśmiecha się zółtymi napisami na czarnym tle, zastanawiając sie po cholere ten facet mnie kupił, pewnie stojak na gazety ze mnie zrobi
pierwsze koty za płoty na nowym stanowisku, pokazały że wszędzie dobrze gdzie nas nie ma
frycowe trzeba było też zapłacić
nowy gabinecik nabiera kształtu

Komentarze (4)

raczej biała

jurasek 08:49 piątek, 12 lutego 2010

Jurasek - widzę że Cie wciagneła jakas czarna otchłań!

tatanka 10:42 czwartek, 11 lutego 2010

biedny , oj biedny
na szosie lód nie do przejechania , blachosmrody stadami codziennie rów zaliczają
las zaśnieżony po kolana
plaża też trudna do przejechania
limuzynka odcięta od domu , a i właściciel zebrac się nie może na extremalną wycieczkę arktyczną

jurasek 20:02 niedziela, 7 lutego 2010

biedny rower:(

tatanka 19:09 niedziela, 7 lutego 2010
Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa niech

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]