Wpisy archiwalne w kategorii

relaksowo

Dystans całkowity:1344.20 km (w terenie 232.30 km; 17.28%)
Czas w ruchu:64:53
Średnia prędkość:18.17 km/h
Maksymalna prędkość:52.00 km/h
Liczba aktywności:40
Średnio na aktywność:33.60 km i 2h 01m
Więcej statystyk

urlopowe małe co nieco

Środa, 23 marca 2011 · Komentarze(0)
Kategoria relaksowo
dla przyjemnosci poczucia wiatru w oczach
bo jeszcze czapka na głowie , a i włosów mało

reaktywacja

Niedziela, 14 lutego 2010 · Komentarze(3)
Kategoria relaksowo
juz mam dość dojazdów do pracy busem
zimno na przystanku , stres czy w ogóle bus zechce przyjechać , w pracy pojawiałem sie zmeczony
drogi obeschły wiec dzis specjalnie do firmy busem po rower
dzisiejsza jazda nie sprawiła większej radochy, profilaktycznie obniżyłem siodełko , zapomniałem o pampersie , więc komfort jazdy do kitu

sanitarny dzień

Sobota, 9 stycznia 2010 · Komentarze(1)
Kategoria relaksowo
widok dwóch bikerów z perspektywy fotelu samochodowego imponujący
wariaci w cienkich kurteczkach spacerkiem miedzy autami
" no i patrz pan jak ci debile sie wciskają jakby chodnika nie mieli , tylko gaz docisnąc i nauczyc ich gdzie jest ich miejsce " Ależ pecha miał "złotówa", nie wiedząc do kogo mówi
bardzo "lubię " taryfiarzy otrzymał swoja porcje wykładu na temat stosunków "pedałów" z "samochujami". rozstaliśmy sie w atmosferze wzajemnego zrozumienia.
on rozumiał siebie , a ja jego też nie

pracowo i plażowo

Niedziela, 27 grudnia 2009 · Komentarze(0)
Kategoria pracowo, relaksowo
w końcu oderwałem się od stołu
plażą do pracy
powrót po północy ze zwiedzaniem świątecznie ozdobionego miasta

pracowo plażowo i goło leć

Niedziela, 13 grudnia 2009 · Komentarze(0)
Kategoria pracowo, relaksowo
do Dźwirzyna w drobniutkim śniegu, więc jak tu nie zjechać na plażę
podmarznięty piach przysypany białym całunem
szum fal i pokrzykiwania mew
romantico pełną gębą

meteo straszy zimą , więc czas zimowy rower wpuścić do gry
powrót do domu o północy
ciężka limuzynka na szerokich terenowych oponach dzielnie szła przez błoto na szosie, lecz kiedy wyjechaliśmy z lasu nagle zaskoczyła mnie zaproszeniem do walca i wywinęła pirueta prawie 180* . znamy sie z Panią Gołolecią , kilka razy nam już koła podcinała , dzis sie nie daliśmy zaskoczyc i hyc na leśną dróżke

charzyński las coraz lepiej

Piątek, 11 grudnia 2009 · Komentarze(0)
Kategoria relaksowo
coraz lepiej poruszam się po charzyńskich chaszczach
pozostał do zdobycia jeden zjazd
lecz po ostatnim treningu chłopaków, zjazd okazał się pożeraczem wytrawniejszych ode mnie,
więc niech sobie poczeka na innych szaleńców

charzyński las

Czwartek, 10 grudnia 2009 · Komentarze(0)
Kategoria relaksowo
z górki i pod górkę,
a błoto jest śliskie.
bardzo miła miejscówka.
znalazłem włoski suport maszynowy,
więc niedługo lowelek nabierze znów wigoru.
tymczasem limuzynka coraz śmielej wygląda ze swej kryjówki,
kusząc tłustymi oponami ze szczerzącymi się zębami bieżnika,
pogryzłaby z przyjemnością charzyńską ściółkę.

charzyński las II samotnie

Niedziela, 6 grudnia 2009 · Komentarze(0)
Kategoria relaksowo
nie dało sie samotnie objechać spokojnie trasy w charzyńskim lesie .
kiedy dojechałem las szumiał odgłosem łacuchów , uderzeń kół po hopkach , i nawoływaniami bikersów
smutek w drodze powrotnej , zatarło sie łozysko suportu
jutro lowelek do pana doktora