trochę po mieście i z premedytacją w przeciwna stronę od firmy ostatni dzień zaległego urlopu a niecierpliwią się , już nie mogą się doczekać kiedy wrócę
zajrzałem do firmy na kilka godzin wciąż trwają budowy nowych dróg rowerowych w sezonie rowerowe karawany nawet nie zauważą jak miną nasze piękne miasto
witam to ja zbiórka w centrum miasta na weekendowe wycieczki po okolicy Bicykle zapraszają wszystkich chętnych mały popas (niektórym tlen zaczął płuca rozsadzać i musieli zażyć zadymiaczy) ekipa śmiga po R-10 między Grzybowem, a Dźwirzynem (piękny asfalt do dyspozycji tylko rowerzystów ) i znowu gonić czerwonych
oto most w Dźwirzynie po jego wymianie (stary pojechał na południe Polski i po renowacji będzie jeszcze gdzieś zamontowany) była i przygoda, awaria auta przyjaciela zmusiła mnie do dużego wysiłku ale regeneracyjny posiłek już był w drodze bikerek dieta nie obowiązuje, a chudo nie było góralsko kwaśnica wszędzie smakuje
zachciało mi się 20min dojście do przystanku 30min opóźnienia busa 30min jazdy w korku 1h20min autobusem tyle samo co w sniezycę pod wiatr rowerem 4,50zł zmarnowane
łyk ciepłej herbatki z cytryną wypite ze starą Limuzyną termiczny bidon to piękna sprawa na 12* mrozie, to super zabawa
ale pięknego wieczora leń ogarnął upiora i mineralka wbiła do bidona rozgrzany organizm w pierwszej chwili z ulgą przyjął łyk lodowatej wody, ale późnym wieczorem ostro powalczył ze zbliżającą się infekcją na szczęście dał rady
słynny nadmorski szlak rowerowy R-10 od Mielna do Rogowa został zalany asfaltem i śmiało można nazwać go bikestradą, nie mogę się doczekać, kiedy epoka lodowcowa się skończy, na razie można śmigać R- 10 dzięki niemieckim ratrakom sterowanym biologicznie, to niemieccy turyści cierpliwe udeptujący śnieg na szlaku