ciepłe dni nieuchronnie zbliżają sie do konca czas do lasu przed sztormowym wiatrem sie ukryć ciężka limuzynka przeszła kuracje w rowerowym SPA z górki czy z wiatrem idzie jak kamień w wode a pod górkę tez damy rade
w areoklubie przy malutkim samolociku ujrzałem faceta jak pokręcał śmigłem - "dobrze że to śmigło odpadło na ziemi a nie w powietrzu , zawołałem ku memu zaskoczeniu ujrzałem mojego byłego partnera z pracy (współpracownika , żeby nie było to i tamto :P) zaskoczenie polega na tym że facet był bardzo aktywnym działaczem klubu AA przed kuracją i w swych wizjach wiele razy wspominał że będzie latał , 10 lat temu brzmiało to groteskowo , ale dzis okazało sie że marzenia mogą sie spełnić tylko trzeba chcieć obejrzałem jeszcze połamaną lotnię , rozbitą przez kretowisko i pożegnałem sie z nim ruszając do Sianożęt okoliczni riderzy bardzo wysoko oceniają działalność ekip drogowych w naszych okolicach. takim przykładem jest wspaniała jakość trasy sianożęty kukinia rusowo strachomino. kiedy na drodze 11 szaleją blachosmrody, a nadmorskie kurorty zapchane są wczasowiczami, to takie odcinki jak opisałem są wspaniałą alternatywą na spokojny przejazd. będę ten rejon eksplorował do koszalina. C.D.N.
przygoda z maratonem szosowym zakończona , łupem padł pamiątkowy medal dawno zakwasów nie miałem. w ramach rozkręcenia do kumpla po jajka wszystko co dobre to się szybko kończy (6dni wolnego mignęło nie wiem kiedy ) jutro zaś do roboty