Wpisy archiwalne w kategorii

relaksowo

Dystans całkowity:1344.20 km (w terenie 232.30 km; 17.28%)
Czas w ruchu:64:53
Średnia prędkość:18.17 km/h
Maksymalna prędkość:52.00 km/h
Liczba aktywności:40
Średnio na aktywność:33.60 km i 2h 01m
Więcej statystyk

Tomskiemu prezentacja krajobrazów szosowych i zabawa w dźwirzyńskim lesie

Piątek, 9 października 2009 · Komentarze(1)
Kategoria relaksowo
dzisiaj towarzysz podróży przekonał sie że droga Korzystno , Stary Borek, Karcino jest kolejną atrakcją dla oka turysty, powrót polną drogą szlaku KU SŁONCU do Dźwirzyna i oczywiście wjazd w dźwirzyńskie singletracki by przez Grzybowo wrócić do ośrodka

przeboje wycieczki : przejeżdżaliśmy obok żródełka solanki , która od wieków ze ściany leci. zaproponowałem degustację na paluszka, głębszy łyk całą wycieczkę przypominał koledze jak ważne jest uzupełnienie soli w organizmie

i przebój nr 2 wracam po ciemności już do domu rowerówką przez miasto , błyskając wkoło mymi lampkami , a po jezdni w słuchawkach wielkich jak uszy Micki Mouse toczy sie powoli nieoświetlony rowerzystek , gestem mu pokazałem by uchylił słuchawek
-światła sobie kup GAmoniu!
a on
- Bo co?
-Bo cie zabiją na drodze

Tomski poznaje las dźwirzyński i jego tajemnice

Wtorek, 6 października 2009 · Komentarze(2)
Kategoria relaksowo
Kołobrzeg gości kolejnego usera BS
ok godz 15 ruszyliśmy na prezentację tego co okolica dla bikera ma najlepszego
dużo terenu łącznie z plażą
standartowo : Arka Mega , rowerówką nadmorską do portu przy latarni , do portu jachtowego , do portu rybackiego (filet z dorsza ze skórą 17zł ), wjazd do lasu przez ruiny prochowni i to co lowelki lubią :singletrack oznaczony kultowym R-10 przez grzybowski las w dźwirzynskim lesie prawie po wydmach i krótki postój w następnym ekskluzyw po chwili odpoczynku powrót do dźwirzyńskiego lasu do mostu w Dźwirzynie w drodze powrotnej częśc trasy po plaży w oczekiwaniu na zachód słońca . woda tak zimna że nawet śłońce wolało sie schowac za wydmę niz zanurzyć w morzu powrót prawie po wydmach szlakiem dla świrusów wolałem niektóre zjazdy zejść niż sie podrapać i poobijać , niektóre podjazdy chciałem podjećhać ale musiałem wchodzić na piechotę

pracowo i po mieście

Poniedziałek, 28 września 2009 · Komentarze(0)
Kategoria pracowo, relaksowo
kupiłem nową opaskę na koło ddętki klej łatki
pieczenie ziemniaka nadchodzi

z "Bicyklem"

Niedziela, 27 września 2009 · Komentarze(1)
Kategoria relaksowo
kołobrzeg, mrzerzyno, między plażą a strefą militarną , pogorzelica, niechorze, trzebiatów , kołobrzeg
pierwsza kiszka w lesie mrzeżyńskim - zmiana dętki
drugi raz w niechorzu - klejenie
tyle łatek sie bierzez na spacery z juraskiem
mrzeżyno - pogorzelica : bruk, korzenie, piach , bruk
jaką radość mogą sprawić betonowe płyty po kilometrach drgawek na kocich łbach
pod latarnią w Niechorzu
po spacerze po minowym polu na pastwisku
podtrzebiatowskie krajobrazy

daj mi licznik , lampka też by mi sie przydała

Niedziela, 20 września 2009 · Komentarze(2)
Kategoria relaksowo
od morza ostre powietrze, postanowiłem ze swoim katarem udać sie w głąb lądu w poszukiwaniu wspomnienia lata, przez górawino do drogi nr 6
gdy na rozdrożu zastanawiałem sie w lewo czy w prawo podjechał do mnie chłopiec wracający z grzybów, po standardowym wywiadzie skąd jadę i dokąd , zaskoczył mnie :
"-daj mi licznik "
a po chwili namysłu " lampka też by mi sie przydała
poczęstowałem go ciastkiem i ruszyłem dalej
katar został gdzieś za mną
im bliżej kołobrzegu tym powietrze było chłodniejsze aż na przedmieściu założyłem kurtkę
chociaz stroje innych ludzi były letnie
jednak na przeziębienie rower chyba nie jest dobrym pomysłem

do Mamy na naleśniki

Sobota, 12 września 2009 · Komentarze(0)
Kategoria ponad 100, relaksowo
kołobrzeg, lotnisko w podczelu, sianożęty, kukinia, strachomino, mierzyn, świemino, białogard,
naleśniki z serem u Mamy, kawa u Szwagierki, 7 kg warzyw na bagażnik od Teścia i
dalsza droga w następnym wpisie

kto drogi kombinuje ten w bagnie wyląduje

Sobota, 12 września 2009 · Komentarze(2)
Kategoria ponad 100, relaksowo
białogard, pustkowo, nosowo, kraśnik koszaliński, wierzchomino, dobrzyca, śmiechowo, gąski, ustronie morskie, sianożęty, kołobrzeg

musze porozmawiać z moim lowelkiem, z Białogardu wywiózł mnie kolejnym niezbadanym przez niego wyjazdem i w efekcie obraliśmy kierunek bardziej na koszalin niż kołobrzeg, po 20km udało mi sie go przekonać abyśmy mogli obrac azymut na dom
lowelek wynegocjował wizytę pod latarnią morską w gąskach więc po osiągnięciu porozumienia przy wjeździe na droge nr 6 zaplanowaliśmy jazde do kraśnika koszalińskiego by w kierunku drogi nr 11 przebić sie polną drogą do wierzchomina, szosowa oponka przedniego koła zapragnęla sie bawić w piasku i kilka razy zarzucało, wjechaliśmy na ściernisko , a że było z górki wiec rączo rwaliśmy w kierunku lasu . nisko niżej , niżej aż ... okazało sie że droga w lesie zalana, pobocze wyglądało solidnie i tak było na początku. chodzenie po bagnie jest wciągające wiec i koła zaczęly sie wciągać do nowego środowiska, kiedy im sie znudziło dały znać że teraz one na jurasku pojadą . jakaz radośc moja była kiedy na drzewie ślad szlaku rowerowego zobaczyłem
jedno powiem : po wyjściu z bagiennego lasu kocie łby w wiosce są jak oaza na pustyni
premią za włożony trud były dożynki w Dobrzycy , strażacy galowo w lsniących hełmach, dziewczyny w ludowych strojach zarzucające falbanami spódnic i piękne morenowe wzgórza, krótkie podjazdy i strome zjazdy
dojechałem tak do latarni morskiej będącej Mekką dookólnych rowerzystów z kołobrzegu i z koszalina , ale na ustawkę tych ziomali sie spóźniłem więc obrałem azymut na dom
półtora litrowa butelka Jantara (lokalne paliwo bikerów ) sie kończyła, w Podczelu nabyłem za 2.20 krople beskidu
przysiadłem na ławeczce i chusteczkami higienicznymi oraz beskidzkim napojem doprowadziłem lowelek do porządku
dziwnie wyglądał facet na ławeczce, czyszczący wodą mineralną i chusteczkami higienicznymi swego rumaka
w kosmetyce lowelka towarzyszył mi biegacz , który przysiadł dla złapania oddechu i uraczył mnie opowieścią o swoim rowerze z dospawaną taczką do zbierania końskich odchodów w stadninie
butelka nie była z tych co wchodzą do koszyka na bidon więc resztę wody wlałem w siebie i ruszyliśmy do domu

z juniorem

Wtorek, 8 września 2009 · Komentarze(1)
Kategoria relaksowo
po obiedzie spacer z juniorem
d...pa by nie była tak obita gdyby obcisłe założył , ale tatko i tak sie cieszył że w ogóle na bika junior wlazł

w sobote chyba znowu ponad 100 strzeli
plan kołobrzeg - białogard
białogard - gąski - kołobrzeg
albo białogard - koszalin - gąski - kołobrzeg

limuzynka w domu

Poniedziałek, 31 sierpnia 2009 · Komentarze(0)
Kategoria relaksowo
ciepłe dni nieuchronnie zbliżają sie do konca
czas do lasu przed sztormowym wiatrem sie ukryć
ciężka limuzynka przeszła kuracje w rowerowym SPA
z górki czy z wiatrem idzie jak kamień w wode
a pod górkę tez damy rade

dwa uda

Niedziela, 30 sierpnia 2009 · Komentarze(1)
Kategoria relaksowo
w towarzystwie klanu BICYKL w Kołobrzegu ekspedycja na eksploracje terenów wokół bazy militarnej w Mrzerzynie

pęknięta śruba jarzma siodełka jednego z uczestników dodała pikanterii wyprawie

w punkcie zwrotnym nastąpło pierwsze udo (na turystycznym grilowniku)
drugie udo, to znowu wycieczka z rowerem UDOła sie
przez knieję