urwał sie ze smyczy .....
Piątek, 6 listopada 2009
· Komentarze(0)
Kategoria relaksowo
i w końcu pognał przed siebie
pierwszą część trasy obrałem pod wiatr i tu koparka niespodziewajkowo posłużyła za ochronnik antywmordewindowy z trasy k-g / gościno zjazd do doliny Parsęty w Zambrowie , głęboka dolina, szybki zjazd , trochę zimno sie zrobiło bo osłoniety koparką lekko sie zgrzałem w późno jesiennym stroju
dolina ma to do siebie że jak w nia wjedziesz to musisz wyjechac pod góre , a tam juz czekała następna niespodziewajka wiatr w plecy do samego Czernina
mały błąd nawigacyjny bo chciałem wyskoczyć w Dygowie
ale za to trasa płaska , odsłonieta z super asfaltem , bez ruchu kołowego
a więc pomijając opory powietrza , przy tej konfiguracji lowelka (48/11 opony trekkingowe) Vmax 42km/h na płaskim i 52km/h na zjeździe
z Czernina do Dygowa a potem przez Kukinię do Sianożęt
dalej standard :lotnisko Podczele droga rowerowa do kołobrzegu i do latarni morskiej
bidon termika utrzymał ciepłotę herbatki z miodem i cytryną do końca trasy
pierwszą część trasy obrałem pod wiatr i tu koparka niespodziewajkowo posłużyła za ochronnik antywmordewindowy z trasy k-g / gościno zjazd do doliny Parsęty w Zambrowie , głęboka dolina, szybki zjazd , trochę zimno sie zrobiło bo osłoniety koparką lekko sie zgrzałem w późno jesiennym stroju
dolina ma to do siebie że jak w nia wjedziesz to musisz wyjechac pod góre , a tam juz czekała następna niespodziewajka wiatr w plecy do samego Czernina
mały błąd nawigacyjny bo chciałem wyskoczyć w Dygowie
ale za to trasa płaska , odsłonieta z super asfaltem , bez ruchu kołowego
a więc pomijając opory powietrza , przy tej konfiguracji lowelka (48/11 opony trekkingowe) Vmax 42km/h na płaskim i 52km/h na zjeździe
z Czernina do Dygowa a potem przez Kukinię do Sianożęt
dalej standard :lotnisko Podczele droga rowerowa do kołobrzegu i do latarni morskiej
bidon termika utrzymał ciepłotę herbatki z miodem i cytryną do końca trasy






