Wpisy archiwalne w kategorii

pracowo

Dystans całkowity:2240.37 km (w terenie 210.14 km; 9.38%)
Czas w ruchu:143:46
Średnia prędkość:14.97 km/h
Maksymalna prędkość:46.00 km/h
Liczba aktywności:90
Średnio na aktywność:24.89 km i 1h 38m
Więcej statystyk

do pracy goniąc zajączka (albo liska)

Poniedziałek, 11 stycznia 2010 · Komentarze(0)
Kategoria pracowo
ślisko śnieżnie
wymiana baterii w reflektorku
dźwirzyński las w blasku lampy , brak czołówki odczuwalny
traktem znanym na pamięć, po świeżym śniegu ozdobionym tropem małego zwierzaka
ochrona nie otworzyła jeszcze bramy do lasu i musiałem firme objechać dookoła

pracoholiczne szaleństwo

Niedziela, 10 stycznia 2010 · Komentarze(2)
Kategoria pracowo
patrząc przez okno, świadomość lenia mówiła brrrrrrr
przymuszony pracoholizmem ruszam w drogę
nader przyjemnie: -1*, silny wiatr w plecy
drogi świeżo posypane środkami , ale nie zdążyły jeszcze się rozpuścić wiec lepiej jechać po chodniku wysypanym piachem
mija mnie kolumna motocyklistów zmierzająca do Centrum Owsiakowej Imprezy, nagle jeden z nich wpada w poślizg i z hukiem przyglebia
ślisko na jezdni, mój siniak na udzie, kilka dni temu zdobyty, nie chce mieć kolegi
nareszcie koniec miasta i las
dojazd do zjazdu na plaże bez śladów bikerów
plaża zrujnowana , pojedziemy lasem
pojawił sie świeży ślad bikera , tylko w którym kierunku jechał
będzie co gonić , czy jechał z przeciwka?
kolejny wejscie na plaże, nie chcąc tarabanić sie z pancerną limuzynką na szczyt widmy beztrosko kłade rower tak jak sie zatrzymał , na szlaku
to był moment kiedy pojawił sie z tyłu ścigant z KTC a chcąc wyminąc zawalidrogę wjechał w rozpadline pod śniegiem i delikatnie sie w nim połozył
nie zdążył sie wypiąć
mea culpa , mea culpa mea maxima culpa
w dźwirzyńskim lesie trwał trening chłopców z KTC i co chwila jakis ścigant mnie wyprzedzał
powrót z pracy tradycyjnie w blasku migających lampek lecz już po czarnej szosie ale w silnym przeciwnym wietrze

ha i 200km w styczniu padło

męczony

Piątek, 8 stycznia 2010 · Komentarze(3)
Kategoria pracowo
w porównaniu do południa Polski, to mam luz blues na drogach ,
posolone , odśnieżone , nawet błota pośniegowego nie ma ,
ale limuzynka i tak uwalona , na końcówce trasy jazda po chodniku zapiaszczonym
wiec przed mieszkaniem najczęściej czyszczona podłoga w całym bloku

pracowo

Środa, 6 stycznia 2010 · Komentarze(2)
Kategoria pracowo
rower w godzinach szczytu w mieście jest szybszy od samochodu

pracoholiczne szaleństwo

Wtorek, 5 stycznia 2010 · Komentarze(3)
Kategoria pracowo
po wczorajszej wieczornej śnieżycy poranek przywitał mnie czarną i wilgotną szosą
służby drogowe w mojej okolicy zaskoczyły zimę
oby tak dalej

pod basenem na rowerze 1000m

Poniedziałek, 4 stycznia 2010 · Komentarze(1)
Kategoria pracowo
przerwa techniczna w firmie oznacza multum roboty
m.in. wymianę wody w basenie
pod basen wstawiłem więc bika by nie biegać od pompy do pompy
szkoda że firmowe rowerki nie mają liczników

wieczorem lekka śnieżyca, koledzy oferowali podwiezienie do domu ale bez limuzynki
wariatem trzeba by byc by juraskowi chcieć odebrac radoche jazdy wśród snieżynek

i jeszcze mała radocha , mały awansik na pseudo krawaciarza
wśród kombinezonów roboczych pojawi sie biała koszula i krawat

a Monika ostrzegała że śłisko

Niedziela, 3 stycznia 2010 · Komentarze(1)
Kategoria pracowo
i prask biodrem o asfalt a to wszystko dlatego że nie było ruchu na ulicy i zachciało mi się po wykrzywionym asfalcie jechać zamiast po równym chodniku

ale jak sie nie przewrócisz to sie nie nauczysz

pracowo

Poniedziałek, 28 grudnia 2009 · Komentarze(0)
Kategoria pracowo