męczony

Piątek, 8 stycznia 2010 · Komentarze(3)
Kategoria pracowo
w porównaniu do południa Polski, to mam luz blues na drogach ,
posolone , odśnieżone , nawet błota pośniegowego nie ma ,
ale limuzynka i tak uwalona , na końcówce trasy jazda po chodniku zapiaszczonym
wiec przed mieszkaniem najczęściej czyszczona podłoga w całym bloku

Komentarze (3)

No tak, jeziora, które są w pobliżu nas, są niestety zbyt małymi klimatyzatorkami :(
A oponki, i owszem, sprawdzają się i bardzo mnie cieszą!
Pozdrawiam serdecznie :)

niradhara 15:29 sobota, 9 stycznia 2010

ale jakie śliczne masz kolczaste oponki.
Morze dla nas jest klimatyzatorem , zimą grzeje , a latem chłodzi

jurasek 12:07 sobota, 9 stycznia 2010

Ależ Ci zazdroszczę! Mnie niestety najpierw zasypało, a teraz właśnie na przemian lekko się podtapia i zamarza. Może to początek epoki lodowcowej? :(

niradhara 09:13 sobota, 9 stycznia 2010
Wpisz dwa pierwsze znaki ze słowa ibezm

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]