plaża dziś była miękka okrutnie , a że późno wyjechałem z domu wróciłem na twardy szlak. z pracy spokojnie w blasku łun oświetlenia miasta ana horyzoncie nowe baterie w tylnej lampie , jak długo pociągną , zobaczymy
chciałem zakręt wziąć ślizgiem na liściach lecz w liściach ukryte były wykroty i cegły i zamiast kontrolowanego ślizgu , wyszedł niekontrolowany wypad... z rowera czerwona żaba rozplaszczyła sie obok czarnego rowera przestraszeni spacerowicze z politowaniem popatrzyli na zbierającego sie z ziemi łamagę biker bez gleby to jak żołnierz bez karabina
w południe przyjemna pogoda , bez wysiłku relaksowo do pracy, po południu rozszumiało sie i rozpadało, na szczęscie na powrót z Fabryki niebo zajaśniało gwiazdami i tylko boski południozachodni wicherek w plecy dawał lotna pogoda
dzis do grzybowa lasem by plażą od grzybowa wczesniej na plaże nie ma zjeżdżać bo rozdeptana jest przez kołobrzeskich kuracjuszy po plażowaniu Lowelek udał sie do SPA , ciepły prysznic masaże i nacieranie szmatką frote , na koniec świeża oliwka na łancuch , teraz stoi i uśmiecha sie szczęśliwy