widok dwóch bikerów z perspektywy fotelu samochodowego imponujący wariaci w cienkich kurteczkach spacerkiem miedzy autami " no i patrz pan jak ci debile sie wciskają jakby chodnika nie mieli , tylko gaz docisnąc i nauczyc ich gdzie jest ich miejsce " Ależ pecha miał "złotówa", nie wiedząc do kogo mówi bardzo "lubię " taryfiarzy otrzymał swoja porcje wykładu na temat stosunków "pedałów" z "samochujami". rozstaliśmy sie w atmosferze wzajemnego zrozumienia. on rozumiał siebie , a ja jego też nie
w porównaniu do południa Polski, to mam luz blues na drogach , posolone , odśnieżone , nawet błota pośniegowego nie ma , ale limuzynka i tak uwalona , na końcówce trasy jazda po chodniku zapiaszczonym wiec przed mieszkaniem najczęściej czyszczona podłoga w całym bloku
wyjeżdzam z pracy w słuchawkacha PR3 i tekst :... na rowerach jeździ się zimą... "trójka" odwiedziła Galerię Sztuki Rowerowej bardzo miło sie jechało przy opowiastkach o rowerach
przerwa techniczna w firmie oznacza multum roboty m.in. wymianę wody w basenie pod basen wstawiłem więc bika by nie biegać od pompy do pompy szkoda że firmowe rowerki nie mają liczników
wieczorem lekka śnieżyca, koledzy oferowali podwiezienie do domu ale bez limuzynki wariatem trzeba by byc by juraskowi chcieć odebrac radoche jazdy wśród snieżynek
i jeszcze mała radocha , mały awansik na pseudo krawaciarza wśród kombinezonów roboczych pojawi sie biała koszula i krawat
i prask biodrem o asfalt a to wszystko dlatego że nie było ruchu na ulicy i zachciało mi się po wykrzywionym asfalcie jechać zamiast po równym chodniku