z górki i pod górkę, a błoto jest śliskie. bardzo miła miejscówka. znalazłem włoski suport maszynowy, więc niedługo lowelek nabierze znów wigoru. tymczasem limuzynka coraz śmielej wygląda ze swej kryjówki, kusząc tłustymi oponami ze szczerzącymi się zębami bieżnika, pogryzłaby z przyjemnością charzyńską ściółkę.
pieprzeni makaroniarze prozaiczna sprawa wymiana suportu i nagle .... mam dla pana dwie wiadomości , jedna dobra druga ...hmmm ma pan rzeczywiście orginalną włoską ramę , to była dobra wiadomośc a we włoskiej ramie jest włoski gwint suportu ZONK
nie dało sie samotnie objechać spokojnie trasy w charzyńskim lesie . kiedy dojechałem las szumiał odgłosem łacuchów , uderzeń kół po hopkach , i nawoływaniami bikersów smutek w drodze powrotnej , zatarło sie łozysko suportu jutro lowelek do pana doktora
charzyński las został oznakowany przez ekipę KTC i dzis bliżej go poznałem kilka kółek w lesie i ósemek po leśnych ścieżkach i ścieżynkach , tak sie zakręciłem że wyjeżdżając z lasu na szose pojechałem w przeciwną stronę
Na wjeździe czarny kot przebiegł mi droge. Pomyślałem przez chwile, że dyżur będzie z niespodziankami. kiedy wieczorem tuz przed fajrantem pękła drobna rurka miałem chęć udusić Bonifacego. w piątki lepiej niech mi sie nie pokazuje na oczy