Wpisy archiwalne w miesiącu

Wrzesień, 2009

Dystans całkowity:939.60 km (w terenie 52.00 km; 5.53%)
Czas w ruchu:40:53
Średnia prędkość:21.39 km/h
Liczba aktywności:26
Średnio na aktywność:36.14 km i 1h 38m
Więcej statystyk

pracka

Sobota, 19 września 2009 · Komentarze(0)
Kategoria pracowo

pracowo i po mieście

Poniedziałek, 14 września 2009 · Komentarze(0)
Kategoria pracowo
północno wschodni wiatr pomógł mi nie spóźnić sie do roboty
wieczorem niestety nie zmienił ani swej siły , ani też kierunku
miałem więc kilka dobrych chwil na zastanawianie sie o wyższości jazdy na miękkim przełożeniu nad jazdą... blachosmrodem
jak cieplutko i milusio kiedy wszedłem do mieszkania
jesienne pozdrówko niestety

pracowo

Poniedziałek, 14 września 2009 · Komentarze(3)
Kategoria pracowo
już na golaska nie można śmigać , a w ciuchach zaczynam sie gotować i Vchwilowe spada od czego i AVS chudnie
jesień coraz widoczniejsza

kto drogi kombinuje ten w bagnie wyląduje

Sobota, 12 września 2009 · Komentarze(2)
Kategoria ponad 100, relaksowo
białogard, pustkowo, nosowo, kraśnik koszaliński, wierzchomino, dobrzyca, śmiechowo, gąski, ustronie morskie, sianożęty, kołobrzeg

musze porozmawiać z moim lowelkiem, z Białogardu wywiózł mnie kolejnym niezbadanym przez niego wyjazdem i w efekcie obraliśmy kierunek bardziej na koszalin niż kołobrzeg, po 20km udało mi sie go przekonać abyśmy mogli obrac azymut na dom
lowelek wynegocjował wizytę pod latarnią morską w gąskach więc po osiągnięciu porozumienia przy wjeździe na droge nr 6 zaplanowaliśmy jazde do kraśnika koszalińskiego by w kierunku drogi nr 11 przebić sie polną drogą do wierzchomina, szosowa oponka przedniego koła zapragnęla sie bawić w piasku i kilka razy zarzucało, wjechaliśmy na ściernisko , a że było z górki wiec rączo rwaliśmy w kierunku lasu . nisko niżej , niżej aż ... okazało sie że droga w lesie zalana, pobocze wyglądało solidnie i tak było na początku. chodzenie po bagnie jest wciągające wiec i koła zaczęly sie wciągać do nowego środowiska, kiedy im sie znudziło dały znać że teraz one na jurasku pojadą . jakaz radośc moja była kiedy na drzewie ślad szlaku rowerowego zobaczyłem
jedno powiem : po wyjściu z bagiennego lasu kocie łby w wiosce są jak oaza na pustyni
premią za włożony trud były dożynki w Dobrzycy , strażacy galowo w lsniących hełmach, dziewczyny w ludowych strojach zarzucające falbanami spódnic i piękne morenowe wzgórza, krótkie podjazdy i strome zjazdy
dojechałem tak do latarni morskiej będącej Mekką dookólnych rowerzystów z kołobrzegu i z koszalina , ale na ustawkę tych ziomali sie spóźniłem więc obrałem azymut na dom
półtora litrowa butelka Jantara (lokalne paliwo bikerów ) sie kończyła, w Podczelu nabyłem za 2.20 krople beskidu
przysiadłem na ławeczce i chusteczkami higienicznymi oraz beskidzkim napojem doprowadziłem lowelek do porządku
dziwnie wyglądał facet na ławeczce, czyszczący wodą mineralną i chusteczkami higienicznymi swego rumaka
w kosmetyce lowelka towarzyszył mi biegacz , który przysiadł dla złapania oddechu i uraczył mnie opowieścią o swoim rowerze z dospawaną taczką do zbierania końskich odchodów w stadninie
butelka nie była z tych co wchodzą do koszyka na bidon więc resztę wody wlałem w siebie i ruszyliśmy do domu

do Mamy na naleśniki

Sobota, 12 września 2009 · Komentarze(0)
Kategoria ponad 100, relaksowo
kołobrzeg, lotnisko w podczelu, sianożęty, kukinia, strachomino, mierzyn, świemino, białogard,
naleśniki z serem u Mamy, kawa u Szwagierki, 7 kg warzyw na bagażnik od Teścia i
dalsza droga w następnym wpisie

pracowo

Środa, 9 września 2009 · Komentarze(0)
Kategoria pracowo
standard

z juniorem

Wtorek, 8 września 2009 · Komentarze(1)
Kategoria relaksowo
po obiedzie spacer z juniorem
d...pa by nie była tak obita gdyby obcisłe założył , ale tatko i tak sie cieszył że w ogóle na bika junior wlazł

w sobote chyba znowu ponad 100 strzeli
plan kołobrzeg - białogard
białogard - gąski - kołobrzeg
albo białogard - koszalin - gąski - kołobrzeg