Wpisy archiwalne w miesiącu

Listopad, 2009

Dystans całkowity:559.60 km (w terenie 49.00 km; 8.76%)
Czas w ruchu:20:30
Średnia prędkość:22.91 km/h
Maksymalna prędkość:52.00 km/h
Liczba aktywności:20
Średnio na aktywność:27.98 km i 1h 16m
Więcej statystyk

po mieście

Poniedziałek, 16 listopada 2009 · Komentarze(3)
Kategoria relaksowo
rower wyczyszczony , pogoda do bani
więc tylko to co trzeba było załatwić i do domu

plażowo

Niedziela, 15 listopada 2009 · Komentarze(2)
Kategoria pracowo, relaksowo


dzis do grzybowa lasem by plażą od grzybowa
wczesniej na plaże nie ma zjeżdżać bo rozdeptana jest przez kołobrzeskich kuracjuszy
po plażowaniu Lowelek udał sie do SPA , ciepły prysznic masaże i nacieranie szmatką frote , na koniec świeża oliwka na łancuch , teraz stoi i uśmiecha sie szczęśliwy

moczenie koła interwały muzyczne

Sobota, 14 listopada 2009 · Komentarze(2)
Kategoria pracowo
do pracy sprawnie bez przygód po suchej szosie
z pracy - moczenie koła
im wolniejsza muzyka w słuchawkach tym kadencja spokojniejsza lecz twardsze przełożenie , jak Lowelek sie rozbujał to i średnia podskoczyła... chyba
ciepło godz. 22.56 - za oknem 11*C

"pedałuwa"

Piątek, 13 listopada 2009 · Komentarze(0)
Kategoria pracowo
syndrom pourlopowy dusił całe popołudnie
sponsorem dnia są Czesio i Żebrak
Rumuński Żebrak pod osiedlowym marketem molestowany był dziś przez dwóch lokalnych meneli, którzy chcieli wymienić jego użebrane drobniaki na kiełbase zwyczajną, ale Rumun ich pogonił
Czesio to oczywiście zombi z Włatcuw much , w dzisiejszym odcinku ukochani bohaterowie z IIb zabawiali sie rowerami

"czy ten rower jest solidny ?
zagranamiczny , można by rzec że młotkiem składany "
monter rowerów w hipermarkecie : " wśpółczuje temu dzieciakowi , co sie na tym rowerze zabije"

koniec obijania się , koniec urlopu , niech żyje pracocholizm

Czwartek, 12 listopada 2009 · Komentarze(7)
Kategoria relaksowo
nadmorska droga do podczela , sianożety , nadmorska droga rowerowa w sianożetach do Ustronia morskiego , stadnina przy hotelu ERANIA**** ,dygowo, bardy
postój na jabłkach i powrót do domu

trochę deszczu trochę słońca
torba jabłek do przerobienia


nagroda dla cierpliwej Czytelniczki

pozdrowerek z bioprądem na zdrowie

sanitarny dzień

Poniedziałek, 9 listopada 2009 · Komentarze(4)
Kategoria relaksowo
sponsorem dnia dzisiejszego jest Mokra Paskuda, ogromny plażowy parasol (w drodze do piekarni i mięsnego ) , fotel przed kompem i może tapczanik z TV-ikiem
Lowelek ma dzis wolne
pozdrowerek deszczowy

efekt testów blipa

w dzikim sadzie "u księdza na jabłkach"

Niedziela, 8 listopada 2009 · Komentarze(3)
Kategoria relaksowo
rzut oka na ICM , działka opady - czysta , działka temperatur +5*C
konkretne śniadanie (zapiekanki - chlebek <<lepszy czestwawy>> posmarować masełkiem , wędlinka , pieczarki w plasterkach
1* cebulka w plasterki, papryka w zapałke ścieta, posolić
2* pomidor w plastrach ,cebulka w drobną kosteczke , poso;ic , popieprzyć
przykryć plastrami sera , przystroić plastrami pieczarki
do piekarnika na nr 7 na 15minut
posmarować kechupem
jeśc palcami lub sztućcami
na chłopa 4 kromki
na dietetyczną laseczkę 1 kromka )

po śniadanku herbatkę w bidon thermika, ubrać się szybciutko, słuchawki w uszy, bo małżonka nie jeżdżąca i nie rozumiejąca zżędliwa w takich momentach i wio koniku

sponsorem dzisiejszej wyprawy był swing serwowany przez pana Wojciecha Manna w PR3
twarde przełozenie i posuwiste dźwięki powoli kołyszą duszę wyciszają trujące emocje
trasa szlakiem dolin Parsęty
przez Dygowo do Wrzosowa - za Dygowem fajny zjazd 48km/h (podjazd trochę wolniejszy z 15 chyba było
we Wrzosowie zakręt na Włościbórz i popas na przystanku PKS , ciasto drożdżowe wyrobione rączkami mej zżędliwej dla cyklozy małżonki z ciepłą herbatką
po popasie zjazd nr 1 w dolinę Parsety , potem znowu podjazd i zjazd do Kłopotowa za Włosciborzem w prawo na lekki podjazd by znów mieć szum opon w uszach i kolejny raz w strone rzeki
przelotne spotkanie z klubem łowieckim szykującym się na łowy
penetracja lasu włościborskiego i napatoczenie sie na opuszczony sad
pobrałem kilka próbek owoców
następnym razem plecaczek trzeba zabrac i nasuszyc jabłuszek
suszone jabłuszka smakowe na wycieczki rowerowe
wyprałem dzis ciuszki bo rowerowy dezodorant nie wszyscy tolerują

"zakończenie sezonu"

Sobota, 7 listopada 2009 · Komentarze(3)
Kategoria relaksowo
nie , nie Jurasek jeździ dalej
taki tytuł miała dzis wycieczka Stowarzyszenia Bicykl
miła przejażdżka z wizyta na zawodach hippicznych
piękne dziewczyny na pięknych koniach
kiełbaska z grila

urwał sie ze smyczy .....

Piątek, 6 listopada 2009 · Komentarze(0)
Kategoria relaksowo
i w końcu pognał przed siebie
pierwszą część trasy obrałem pod wiatr i tu koparka niespodziewajkowo posłużyła za ochronnik antywmordewindowy z trasy k-g / gościno zjazd do doliny Parsęty w Zambrowie , głęboka dolina, szybki zjazd , trochę zimno sie zrobiło bo osłoniety koparką lekko sie zgrzałem w późno jesiennym stroju
dolina ma to do siebie że jak w nia wjedziesz to musisz wyjechac pod góre , a tam juz czekała następna niespodziewajka wiatr w plecy do samego Czernina
mały błąd nawigacyjny bo chciałem wyskoczyć w Dygowie
ale za to trasa płaska , odsłonieta z super asfaltem , bez ruchu kołowego
a więc pomijając opory powietrza , przy tej konfiguracji lowelka (48/11 opony trekkingowe) Vmax 42km/h na płaskim i 52km/h na zjeździe
z Czernina do Dygowa a potem przez Kukinię do Sianożęt
dalej standard :lotnisko Podczele droga rowerowa do kołobrzegu i do latarni morskiej
bidon termika utrzymał ciepłotę herbatki z miodem i cytryną do końca trasy

urlopowo

Czwartek, 5 listopada 2009 · Komentarze(0)
Kategoria relaksowo
5 dni listopada i tylko 16km
obowiązki urlopowe na przemian z kaprysami pogody skutecznie trzymają lowelek w boksie