Wpisy archiwalne w miesiącu

Październik, 2009

Dystans całkowity:548.77 km (w terenie 35.00 km; 6.38%)
Czas w ruchu:20:44
Średnia prędkość:21.75 km/h
Liczba aktywności:23
Średnio na aktywność:23.86 km i 1h 09m
Więcej statystyk

relaks

Czwartek, 22 października 2009 · Komentarze(1)
Kategoria relaksowo
w końcu wolny dzionek, więc po śniadaniu lowelek pod d...pe i wio koniku.
najpierw standardowo przez prochownie i grzybowo do dźwirzyńskiego lasu.
na początku dźwirzyna zjazd na plażę, Miodzio to mało powiedziane , wręcz bosko
słonko , wiatr w plecy , fajne laseczki w bikini ...oj troche przesadziłem
ale dojechałem do portu w dźwirzynie .
most w dźwirzynie i zjazd do lasu , lecz była to strata czasu , dużo wysiłku aby przed rogowem wyjechać na droge z płyt betonowych .
przez rogowo monotonnie .
tuż za rogowem wjazd do lasu i po kilku km mrzeżyno
w mrzezynie na rozdrożu lekko w prawo i po chwili świeżutki asfalt do mostu
za mostem zjazd do lasu i ogień , lecz czas szybko sie skonczył więc trzeba było wracać by na obiad zdążyć.jeszcze wizyta w firmie i małe płukanko piachu z lowelka dotankowanie bidonu i pod wiatr mozolnie do domu
herbatka miętowa z cytryną w bidonie termicznym znakomicie smakuje w lesie
ale co nie smakuje w lesie po 30km
było uroczo

pracowo

Środa, 21 października 2009 · Komentarze(0)
Kategoria pracowo
w drodze powrotnej burki z czarnego bmw cos do mnie wykrzykiwali
ale wolałem akurat słuchać AC/DC w słuchawkach

pracowo i po mieście

Wtorek, 20 października 2009 · Komentarze(0)
Kategoria pracowo
monotonia dnia codziennego aby do soboty
tv kaput i na czwartek wezwałem doktora , uziemiłem sie na piękne popołudnie

pracowo

Sobota, 17 października 2009 · Komentarze(0)
Kategoria pracowo
do pracy piękna pogoda , że serce się krajało z żalu
w nocy ulewnie lecz bez przemoczenia
w grzybowie około północy spotkałem dwa niebieskie duchy, czające się na pijane duszyczki niewinnej młodzieży, wracające z sobotnich balang swymi wypasionymi brykami po tuningu, do podmiejskich miejscowości

półpracowo

Czwartek, 15 października 2009 · Komentarze(0)
Kategoria pracowo
busem do pracy
pomijając że kretyn w obcisłych stał na przystanku, to udało sie nie mieć dziwnych przygód,
powrót juz po swojemu lowelkiem
a teraz dwa dni wolnego
Mr Tomski - piatek , godz. 15 pod Arką ? czekam na telefon lub SMS
ależ mi sie ciepło zrobiło kiedy wraz z Waszymi wczorajszymi komentarzami stanęły mi w oczach letnie krajobrazy
co do prędkości w lotnej pogodzie , więcej niż 46 nie udało mi sie wykręcić

wymiękłem , lowelek został w zakładowym garażu

Środa, 14 października 2009 · Komentarze(4)
Kategoria pracowo
decyzja okazała sie słuszna
miałem kłopot z pokonaniem wiatru przy otwieraniu drzwi samochodu kiedy wysiadałem
jazda przez las pod wiatr byłaby lekkim przegięciem
i będzie trzeba znów busem pojechać
jak ja nie umiem jeździć busami , ciekawe jaki numer teraz odwale
(1. pomylic busy =4 godziny jechac do pracy )
(2. nie wcisnąć żądania wysiadania = 4 km z buta )
(3. ???????????)

w sobote planowane jest pieczenie ziemniaka , chyba jakis szamanów trzeba wynająć by uciszyli tą pogodę

pracowo

Wtorek, 13 października 2009 · Komentarze(0)
Kategoria pracowo
wmordewind rano , wmordewind wieczorem

pracowo w jedną stronę

Niedziela, 11 października 2009 · Komentarze(2)
Kategoria pracowo
dwa rowery w domu to o jeden za dużo
wiec dzis lowelek ostał sie na noc w firmie , a jutro limuzynka do swojej stajenki się uda

pracowo

Sobota, 10 października 2009 · Komentarze(0)
Kategoria pracowo
pracowo w sobotę i w niedziele kilometry sie powinno liczyć podwójnie

Tomskiemu prezentacja krajobrazów szosowych i zabawa w dźwirzyńskim lesie

Piątek, 9 października 2009 · Komentarze(1)
Kategoria relaksowo
dzisiaj towarzysz podróży przekonał sie że droga Korzystno , Stary Borek, Karcino jest kolejną atrakcją dla oka turysty, powrót polną drogą szlaku KU SŁONCU do Dźwirzyna i oczywiście wjazd w dźwirzyńskie singletracki by przez Grzybowo wrócić do ośrodka

przeboje wycieczki : przejeżdżaliśmy obok żródełka solanki , która od wieków ze ściany leci. zaproponowałem degustację na paluszka, głębszy łyk całą wycieczkę przypominał koledze jak ważne jest uzupełnienie soli w organizmie

i przebój nr 2 wracam po ciemności już do domu rowerówką przez miasto , błyskając wkoło mymi lampkami , a po jezdni w słuchawkach wielkich jak uszy Micki Mouse toczy sie powoli nieoświetlony rowerzystek , gestem mu pokazałem by uchylił słuchawek
-światła sobie kup GAmoniu!
a on
- Bo co?
-Bo cie zabiją na drodze