w końcu wolny dzionek, więc po śniadaniu lowelek pod d...pe i wio koniku. najpierw standardowo przez prochownie i grzybowo do dźwirzyńskiego lasu. na początku dźwirzyna zjazd na plażę, Miodzio to mało powiedziane , wręcz bosko słonko , wiatr w plecy , fajne laseczki w bikini ...oj troche przesadziłem ale dojechałem do portu w dźwirzynie . most w dźwirzynie i zjazd do lasu , lecz była to strata czasu , dużo wysiłku aby przed rogowem wyjechać na droge z płyt betonowych . przez rogowo monotonnie . tuż za rogowem wjazd do lasu i po kilku km mrzeżyno w mrzezynie na rozdrożu lekko w prawo i po chwili świeżutki asfalt do mostu za mostem zjazd do lasu i ogień , lecz czas szybko sie skonczył więc trzeba było wracać by na obiad zdążyć.jeszcze wizyta w firmie i małe płukanko piachu z lowelka dotankowanie bidonu i pod wiatr mozolnie do domu herbatka miętowa z cytryną w bidonie termicznym znakomicie smakuje w lesie ale co nie smakuje w lesie po 30km było uroczo
do pracy piękna pogoda , że serce się krajało z żalu w nocy ulewnie lecz bez przemoczenia w grzybowie około północy spotkałem dwa niebieskie duchy, czające się na pijane duszyczki niewinnej młodzieży, wracające z sobotnich balang swymi wypasionymi brykami po tuningu, do podmiejskich miejscowości
busem do pracy pomijając że kretyn w obcisłych stał na przystanku, to udało sie nie mieć dziwnych przygód, powrót juz po swojemu lowelkiem a teraz dwa dni wolnego Mr Tomski - piatek , godz. 15 pod Arką ? czekam na telefon lub SMS ależ mi sie ciepło zrobiło kiedy wraz z Waszymi wczorajszymi komentarzami stanęły mi w oczach letnie krajobrazy co do prędkości w lotnej pogodzie , więcej niż 46 nie udało mi sie wykręcić
decyzja okazała sie słuszna miałem kłopot z pokonaniem wiatru przy otwieraniu drzwi samochodu kiedy wysiadałem jazda przez las pod wiatr byłaby lekkim przegięciem i będzie trzeba znów busem pojechać jak ja nie umiem jeździć busami , ciekawe jaki numer teraz odwale (1. pomylic busy =4 godziny jechac do pracy ) (2. nie wcisnąć żądania wysiadania = 4 km z buta ) (3. ???????????)
w sobote planowane jest pieczenie ziemniaka , chyba jakis szamanów trzeba wynająć by uciszyli tą pogodę
dzisiaj towarzysz podróży przekonał sie że droga Korzystno , Stary Borek, Karcino jest kolejną atrakcją dla oka turysty, powrót polną drogą szlaku KU SŁONCU do Dźwirzyna i oczywiście wjazd w dźwirzyńskie singletracki by przez Grzybowo wrócić do ośrodka
przeboje wycieczki : przejeżdżaliśmy obok żródełka solanki , która od wieków ze ściany leci. zaproponowałem degustację na paluszka, głębszy łyk całą wycieczkę przypominał koledze jak ważne jest uzupełnienie soli w organizmie
i przebój nr 2 wracam po ciemności już do domu rowerówką przez miasto , błyskając wkoło mymi lampkami , a po jezdni w słuchawkach wielkich jak uszy Micki Mouse toczy sie powoli nieoświetlony rowerzystek , gestem mu pokazałem by uchylił słuchawek -światła sobie kup GAmoniu! a on - Bo co? -Bo cie zabiją na drodze