wymiękłem , lowelek został w zakładowym garażu

Środa, 14 października 2009 · Komentarze(4)
Kategoria pracowo
decyzja okazała sie słuszna
miałem kłopot z pokonaniem wiatru przy otwieraniu drzwi samochodu kiedy wysiadałem
jazda przez las pod wiatr byłaby lekkim przegięciem
i będzie trzeba znów busem pojechać
jak ja nie umiem jeździć busami , ciekawe jaki numer teraz odwale
(1. pomylic busy =4 godziny jechac do pracy )
(2. nie wcisnąć żądania wysiadania = 4 km z buta )
(3. ???????????)

w sobote planowane jest pieczenie ziemniaka , chyba jakis szamanów trzeba wynająć by uciszyli tą pogodę

Komentarze (4)

Żeby pojechać z wiatrem, trzeba by jechać centralnie na południe, wzdłuż morza by się nie dało - bo wieje idealnie z północy, choć już dziś słabiej...
Ja wymiękam z jeżdżeniem już czwarty dzień... zacząłem biegać, choć jak wczoraj biegnąc przez park zdrojowy niedaleko mnie na moich oczach z trzaskiem przewaliło się drzewo, to czym prędzej pobiegłem z powrotem pod dach...
Jazda rowerem w sztormowym wietrze zdecydowanie nie jest dobrym pomysłem, jeżeli nie chce się zakończyć żywota pod jakimś konarem...
Pozdro z Kołobrzegu

tomski 13:10 czwartek, 15 października 2009

Ja też chcę z wiatrem 130 km/h popędzić po avs powyżej np. 44 km/h. Kiedyś pędzilem z Dębek do Pucka i przy zakręcie 90 stopni ledwo wyrobiłem:) Witam wśród aktywnych blogerów.

granicho-bez-4 09:18 czwartek, 15 października 2009

Hehe - dobre Aga :)
A ja bym z chęcią pojeździł rowerem w tym wietrze - tak patrzyłem w TV to fajny sztorm na Bałtyku jest. Ciekawe jakie prędkości się osiąga jadąc z takim wiatrem wiejącym w plecy.

sebekfireman 07:32 czwartek, 15 października 2009

3. szukanie w busie pod siedzeniem zatrzaskow spd :D

Aga 04:45 czwartek, 15 października 2009
Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa emkre

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]