pracka
Czwartek, 13 sierpnia 2009
· Komentarze(0)
Kategoria pracowo
Kołobrzeg - Dźwirzyno
11tys.700m, to odległość, którą najczęściej przebywam. Ileż przygód na tym krótkim odcinku się już wydarzyło...
Strzeżony przejazd kolejowy w Radzikowie, ciągła linia. W lusterku widzę mknący dostawczak. Nie lubię być wyprzedzany na torowiskach. Wystawiam lewą rękę, symulując zamiar skrętu w lewo (nie wyprzedzaj mnie z lewej , z prawej nie masz miejsca, zwolnij). Ale dostawczak ignoruje moje sygnały i przecinając ciągłą dwoma kołami poszedł jak burza. Na szczycie lekkiego podjazdu widzę, że hamuje i zjeżdża na pobocze, Nie daruję mu, zrąbię go jak dorożkarz szkapę. Okazało się, że to już zrobi za mnie przemiły pan w granatowym mundurze i białej czapce.
Dźwrzyno - Kołobrzeg
mimo włączonej silnej lampy w trybie stroboskop, z kolumny aut wyskoczył czarny sportowy wózek.Wolałem pobocze z trawką niż czarną maskę bolida
11tys.700m, to odległość, którą najczęściej przebywam. Ileż przygód na tym krótkim odcinku się już wydarzyło...
Strzeżony przejazd kolejowy w Radzikowie, ciągła linia. W lusterku widzę mknący dostawczak. Nie lubię być wyprzedzany na torowiskach. Wystawiam lewą rękę, symulując zamiar skrętu w lewo (nie wyprzedzaj mnie z lewej , z prawej nie masz miejsca, zwolnij). Ale dostawczak ignoruje moje sygnały i przecinając ciągłą dwoma kołami poszedł jak burza. Na szczycie lekkiego podjazdu widzę, że hamuje i zjeżdża na pobocze, Nie daruję mu, zrąbię go jak dorożkarz szkapę. Okazało się, że to już zrobi za mnie przemiły pan w granatowym mundurze i białej czapce.
Dźwrzyno - Kołobrzeg
mimo włączonej silnej lampy w trybie stroboskop, z kolumny aut wyskoczył czarny sportowy wózek.Wolałem pobocze z trawką niż czarną maskę bolida

